Mali, nieproszeni domownicy
Większość z nas lubi zwierzęta. Najczęściej trzymamy w swoich domach psy lub koty. Niektórzy jednak preferują nieco mniejszych milusińskich takich jak myszki, czy szczury. Zdarza się jednak, że po naszym domu biegają małe futerkowe zwierzątka z długim ogonem, których wcale do niego nie zapraszaliśmy. Jak wyprosić niechcianych gości oraz co zrobić, żeby nas już więcej nie odwiedzali? Za chwilę uzyskacie odpowiedzi na te pytania.
Tymczasem musicie wiedzieć, że temat ten poruszamy nieprzypadkowo właśnie teraz. Okres jesieni i zimy to czas, gdy w naszym domostwie najczęściej lubią przebywać gryzonie. Do pomieszczeń mogą wejść nie tylko myszy, ale nawet kuny. Czy jest się czego bać? Okazuje się, że tak. Zwierzęta te są bardzo często groźne dla człowieka, mogą być bowiem chore na wściekliznę lub przenosić wirusy. W przypadku, gdy zostaniemy przez nie ugryzieni, czeka nas seria niezwykle bolesnych zastrzyków. Ponadto ucierpieć może sam budynek np. instalacja elektryczna.
Najbardziej popularnym sposobem walki z takim problemem jest rozkładanie pułapek. Sposób nie wiąże się z dużymi kosztami, ale jest jednocześnie mało skuteczny, chyba że zdecydujemy się na profesjonalne chwytacze gryzoni. Takie rozwiązanie pozwoli nam skutecznie walczyć z myszami, ale nie ze szczurami. Te są bowiem znacznie bardziej inteligentne. Najprostszym sposobem walki ze szczurami jest pozostawienie trutki. Niestety gryzonie stały się niezwykle nieufne i ostrożnie podchodzą do nowego pożywienia. Dlatego też najlepszym według nas rozwiązaniem problemu z niechcianymi domownikami będzie wezwanie specjalistów, którzy zajmują się tępieniem szkodników. Zwalczanie szczurów w Warszawie nie jest takie drogie.
Sprawdź najbardziej interesujące fakty na temat kotów!
Wiedzieliście, że koty nie mają gruczołów potowych na całym ciele? Pocą się tylko ich łapy. Jeśli rozbudziliśmy Waszą ciekawość, zapraszamy do zapoznania się z wybranymi ciekawostkami na temat kotów.Gdy już pozbędziemy się gryzoni, należy zadbać o to, aby się już więcej nie pojawiały. Dobrze będzie zacząć od obejścia naszego domostwa i dokładnego sprawdzenia, czy nie ma szpar, którymi szkodniki mogłyby dostać się do pomieszczeń. Jeśli takie znajdziemy, należy je załatać przy pomocy gipsu. Szczególnie ważne jest, aby nie skupiać się jedynie na parterze. Jak wiadomo, taka kuna upodobała sobie przede wszystkim strych i z łatwością jest w stanie wspiąć się na wyższe piętra, podobnie zresztą jak myszy. Dobrym odstraszaczem gryzoni będzie także ich naturalny łowca, czyli kot. Jak się okazuje, niektóre rasy psów w tym jamnik równie dobrze radzą sobie z odławianiem myszy.
Jeśli dysponujemy większą ilością pieniędzy, warto będzie zainwestować w najnowsze technologie. Mamy tutaj na myśli elektroniczne odstraszacze, które wytwarzają dźwięki o bardzo niskich częstotliwościach, które są niesłyszalne dla ludzi oraz większości popularnych zwierząt, które trzymamy w domu. Dźwięk powoduje ból u szczurów i myszy, które nie mają szansy przywyknąć do hałasu, ponieważ urządzenie co jakiś czas zmienia częstotliwość. Największą zaletą jest obszar działania tego rozwiązania. Elektryczne urządzenie ma zasięg nawet do 500 metrów kwadratowych.

Brak komentarzy do artykułu - Twój może być pierwszy!