Wiesz, kto stoi za okularami, które nosisz?
Jego okulary noszą wszyscy. Nie sposób wymienić aktorów i aktorek, które zakrywają swoje celebryckie twarze okularami marki Dolce & Gabbana, Ray-Ban czy Persol. Luksusowy dodatek jest oznaką statusu i luksusu. Noszą je także wszyscy wielbiciele mody przez duże M.
Jeśli zastanawialiście się, kto za nimi stoi - jest jedna osoba, która obecnie zarządza światowym imperium okularów przeciwsłonecznych. Jest nim Leonardo del Vecchio - najbogatszy Włoch z fortuną wycenianą na 22 miliardy dolarów, nazywany królem okularów. Jest on założycielem i szefem włoskiej firmy Luxottica – największego producenta i sprzedawcy okularów na Ziemi.
Do firmy del Vecchio należą amerykańskie sieci Sunglass Hut i LensCrafters oraz takie marki, jak Ray-Ban i Oakley. Sam del Vecchio to klasyczny przykład miliardera, który do fortuny doszedł zupełnie sam, przechodząc wcześniejszej przez piekło. Ojciec handlujący warzywami na ulicy zmarł 5 miesięcy przed jego narodzinami. W domu rodzinnym, w niewielkim Agordo w Dolomitach było tak biednie, że małoletni Leonardo nieraz zasypiał głodny – czytamy w jego biografii. W końcu owdowiała matka, nie będąc w stanie wyżywić 5 synów, oddała dwóch (w tym siedmioletniego Leonarda) do pobliskiego sierocińca prowadzonego przez siostry zakonne. Jako nastolatek Leonardo pracował w fabryce produkującej obudowy na części samochodowe oraz... oprawki do okularów. 1961, to rok założenia jego firmy – Luxotticy. Początki były trudne. Młody przedsiębiorca sam chodził od sklepu do sklepu po głównych ulicach Mediolanu i oferował swoje usługi produkcji oprawek. Kilku sklepikarzy mu zaufało. Tak zaczęła się jego szybka droga na szczyt.
Pierścionek ze złota i... męża
Proces tworzenia sztucznych, tzw. syntetycznych diamentów jest w naszych czasach doskonale znany. Początki takich praktyk sięgają 1950 roku, ale jeszcze do niedawna produkcja klejnotów o jakości kopalnych diamentów była zbyt droga. Począwszy od 2003 roku, proces ten udoskonalono posiłkując się nowymi technologiami.W latach 70. ubiegłego wieku był już jednym z największych producentów oprawek we Włoszech. Zyski w postaci milionów dolarów przyniosły radykalną zmianę w biznesowej strategii. Skończył z produkcją dla innych, zamiast tego zaczął kupować licencje najbardziej prestiżowych marek. W jego portfolio znalazły się takie kolosy modowe, jak Chanel, DKNY, Dolce & Gabbana, Vogue, Prada czy Versace. To mu jednak nie wystarczyło. Zaczął kupować całe firmy. I tak w 1999 roku kupił za dwa miliardy dolarów swoją perłę w koronie, czyli firmę Ray-Ban. Są to prawdopodobnie najpopularniejsze okulary na naszym globie. Ich historia sięga lat 30. ubiegłego wieku. Wtedy to właśnie firma Bausch and Lomb dostała zlecenie na wykonanie okularów przeciwsłonecznych dla amerykańskiej armii, a dokładniej rzecz ujmując dla pilotów. Wyprodukowano dla nich model o nazwie Aviator. Dziś ten design jest znany niemal wszystkim. Na ich punkcie oszaleli także cywile. Ray-Bany nadal są symbolem niepokornego ducha i ponadczasowego smaku. Jednak to nie był koniec zakupów giganta.
(źródło: ray-ban.com)
Rynek okularów korekcyjnych staje się ofiarą postępu okulistyki, a słońce będzie świecić zawsze – tłumaczył kilka lat temu del Vecchio zakup marki Oakley za rekordowe w jego karierze 2,5 miliarda dolarów. Czy to koniec podbojów Króla Okularów? Wątpliwe. Jego Luxottica zatrudnia obecnie 65 tysięcy pracowników, produkuje 77 milionów sztuk oprawek rocznie i posiada ponad 7 tysięcy sklepów z okularami, a chce jeszcze więcej. Czekamy na rynek chiński - mówił ostatnio włoski potentat. Wygląda na to, że tego osiemdziesięciolatka nic nie zatrzyma.

Brak komentarzy do artykułu - Twój może być pierwszy!