Dziś każdy może mieć „płynny ogień” na swojej ścianie
Towarzyszą nam podczas nocnego spaceru ulicami miast. Zyskały popularność przede wszystkim jako forma reklamy, a stało się to w latach 70. XX w. Wynalezienie szklanych rurek wypełnionych szlachetnym gazem to jednak wynalazek dużo starszy. A dziś? Dziś każdy może złożyć projekt i zamówić neon dla siebie. Wydaje się, że jest to doskonały pomysł na element wystroju pokoju. Fototapeta przedstawiająca nocne życie miasta plus neon do tego? Super sprawa.
A w jakim kraju powstał pierwszy z nich?
9 listopada roku 1911 złożono wniosek o udzielenie patentu na pierwszy reklamowy neon. Jego autorem był francuz – fizyk George Claude. Było to rozwinięcie myśli Geisslera. Wykonany został rok wcześniej i zaprezentowany szerszej publiczności na Paris Expo. Ostatecznie patent uzyskał na początku 1915 roku.
Czym w ogóle są neony?
To zależy od ceny. Najtańsze z nich to wypełnione gazem przeźroczyste rurki. Aktywne świecą się na czerwono. Oznacza to, że wypełnione są neonem. To właśnie od rodzaju zastosowanego gazu (i koloru samych rurek) zależy kolor, na jaki będzie świecić neon. Trzeba także pamiętać, że neon to nazwa zarówno świetlnej reklamy, jak i szlachetnego gazu. Neony ze średniej półki cenowej są pokryte od wewnętrznej strony rurek luminatorem i wypełnione mieszaniną gazów. Tak, użycie więcej niż jednego jest, jak najbardziej możliwe, uzyskuje się w ten sposób większą paletę barw do wykorzystania. Częstym elementem mieszanki jest także rtęć. Powoduje ona, że neon zmienia barwę lub świeci bardziej intensywnie. Najdroższymi, ale i oferującymi największe walory estetyczne są neony, w których użyto rurek barwionych w masie. To plus luminofor sprawia, że zachowują one swoją barwę nawet po ich zgaszeniu. Szkło to jest używane przeważnie do reklam, które wiszą na zewnątrz. Dzisiejsza nauka pozwala na rozświetlenie szklanych rurek 150 kolorami. Każdy znajdzie coś dla siebie. Rurki da się uformować w dowolny kształt.
Największa popularność
Pierwszy neon zawisł nad salonem paryskiego fryzjera. Trzeba przyznać, że był spory. Każda litera miała metr wysokości, a w napisie było ich siedem. To jednak nie w Europie neony przeżyły okres swojej największej świetności. Ich kariera zaczęła się za wielką wodą. Pierwszy neon trafił do Stanów Zjednoczonych w 1923. Zamówił go właściciel salonu samochodowego. Kosztowało go to 24 tysiące dolarów. Było to w ówczesnych czasach równowartość dwóch aut lub małego domu. Jak widać, już w latach 20. nie oszczędzano na reklamie. Najpopularniejsze były w latach 70. i 80. ubiegłego wieku.
Jedno z nielicznych na całym świecie muzeów z neonami znajduje się w stolicy naszego kraju.
Czy ktoś z Was ma na ścianie swojego pokoju neon?

Brak komentarzy do artykułu - Twój może być pierwszy!